jako cukierek, ale zaświadczam- mogę z tym żyć. Jak człowiek niewiele
ma z uroczej, filigranowej dziewczyneczki, to niech tyle ma z życia,
że może się czasem za nią przebrać :)
Tak, poza tym, zdjęcia jak zwykle nieaktualne, bo sprzed miesiąca.
Przepraszam...
I jest to z podróży do Wiednia. Nie do babci na wsi. Naprawdę!
Sukienka- carry (leżą ich tam wielkie, nieprzebrane kopy :) )
Sandały- bershka
Bransoletka- h&m
Torba- no name
(na to coś , co leży na torbie proszę nie zwracać na razie uwagi)
Sandały- bershka
Bransoletka- h&m
Torba- no name
(na to coś , co leży na torbie proszę nie zwracać na razie uwagi)
I nie polecam chodzenia w takich sandałach po deszczu. Grozi zyskaniem
renty na resztę życia... Chyba , że kogoś interesuje łatwy zarobek.
11 komentarzy:
Piękna ta sukienka!! Tylko kiedy ja będę mieć dotęp do jakiegoś CH..;)
Ta sukienka ma wszystko co lubię - paski i kolory. Zazdraszczam:D
Właśnie przed chwilą wpadłam i strasznie mi się u Ciebie podoba. Świetne zdjęcia i ciuchy, ale teksty to już wyższa szkoła fajności :) Na pewno będę zaglądać.
cudne kolory!
zdjęcia rzeczywiście fajne. uwielbiam gdy u kogoś jest tak kolorowo. chętnie zobaczę kolejne stylizacje :) czekam, czekam !
piękna sukienka i piękne zdjęcia!!:)
świetne zdjęcia!:)
I dopiero teraz zachciało mi się zobaczyć Wiedeń - tak tam zielono? :)
PS. Wczoraj mnie deszcz złapał w obuwiu nieprzystosowanym i chyba renta mnie czeka.
uroczo wygladasz, swietna sukienka i ladne zdjecia
Śliczna jest ta sukienka! Na lato idealna. I faktycznie wyglądasz bardzo dziewczęco i słodko.:)
pozwolę sobie tu skomentować oba wiedeńskie posty. Cudowne zestawy. Bardzo mi się podobają.
Oj ja w Wiedniu byłam ponad 15 lat temu :(. Jak ten czas leci.Teraz w tym roku też się wybierałam ale jakoś nie dotarłam :(. Mam pytanie nie masz namiarów na jakiś sprawdzony hotel?
Pozdrawiam
Prześlij komentarz